Przejdź do głównej zawartości

Ciasteczka z orzechami i kawałkami czekolady

Cudownie jest w chłodnawy, jesienny wieczór usiąść z herbatą i dobrymi ciasteczkami, prawda? Kiedy moja serdeczna koleżanka kilka dni temu podzieliła się ze mną przepisem na orzechowe ciasteczka z czekoladą, nie mogłam się powstrzymać i czym prędzej go przetestowałam. Te są prawie idealne, muszę jeszcze znaleźć sposób, żeby stały się nieco bardziej wilgotne.


Składniki:
100 g miękkiego masła
60 g cukru
1 jajko
szczypta soli
cukier waniliowy
175 g mąki
75 g drobno posiekanych orzechów laskowych
100 g czekolady (też drobno posiekanej)
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia


Masło z cukrem ucieramy przy pomocy miksera do białości, po czym dodajemy jajo i sól nadal miksując. Do otrzymanej masy dodajemy stopniowo mąkę, proszek do pieczenia, orzechy i czekoladę i wyrabiamy ciasto ręką. Całość będzie nieco lepka, ale powstrzymajcie się od dodawania mąki. Następnie delikatnie obsypujemy blat mąką, wykładamy masę i formujemy z niej wałek o średnicy około 3 cm. Ciasto w tej postaci zawijamy w folię lub papier do pieczenia i wkładamy do lodówki na minimum godzinę. Po schłodzeniu,   kroimy ciasto na pół centymetrowe plastry i pieczemy w nagrzanym do 200 stopni piekarniku przez około 10 minut.

Komentarze

  1. Orzechy, czekolada, czego chcieć więcej? Cudne :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie wyglądają te ciasteczka. Idealne do szklanki ciepłego mleka;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zapraszam po prezenty!

Jak już wspominałam na Facebook, w związku z tym, że mój blog został przez was wyświetlony ponad 30 tysięcy razy, za co wszystkim niezmiernie dziękuję, mam dla was niespodziankę. Za tydzień wylosuję jedną osobę, która otrzyma ode mnie zestaw trzech książek: Joy the Baker Cookbook , Divine chocolate desserts oraz Coffee time treats . Dwie ostatnie z serii Les Petits Plats, z przepięknymi zdjęciami smakowitych deserów. Joy Wilson, autorkę bardzo śmiesznego bloga kulinarnego zapewnie znacie, książka jest taka sama...ciepła, z intersującymi przepisami. Zapraszam serdecznie. Żeby wziąć udział w losowaniu, należy umieścić komentarz pod tym postem, a na swoim wspomnieć o tym, jaka jestem hojna:). Na komentarze czekam do północy, następnego czwartku (11 październik 2012). Jeszcze raz dziękuję, że jesteście! A już niebawem - przepis na pyszne, pieczone pączki!

Mój ulubiony chleb na zakwasie - pain au levain.

Chleb na zakwasie stał się dla wielu ludzi niejako wybawieniem, chrupiącą dobrocią odwracającą naszą uwagę od stresu związanego z tym, co dzieje się na świecie. Dla mnie jest poczuciem bezpieczeństwa, wielką zagadką, którą codziennie rozumiem coraz lepiej, reprezentacją wszystkiego dobrego, co dzieje się w tym czasie, przypomnieniem tego, co ważne. Bo oprócz mąki (która jest teraz towarem luksusowym) ten chleb potrzebuje czasu i miłości (które były towarem luksusowym przed epidemią, kiedy nikt czasu na miłość i cierpliwość nie miał). Kilka dni temu przyłączyłam się do Sourgough Club prowadzonego przez cudowną Vanessę Kimbell i codziennie rozumiem zakwas coraz lepiej, a w moim ciepłym schowku powstaje właśnie najlepszy zakwas, jaki do tej pory zrobiłam, widzę to już teraz. Chętnie podzielę się swoją zdobytą wiedzą, kiedy sama nabędę więcej doświadczenia, póki co przedstawiam wam mój (póki co) ulubiony przepis na chleb, który piekę co drugi dzień. Moim zdaniem jest przepyszny i w smak...

Pączki na zakwasie czyli zrób sobie latem karnawał.

Nigdy w życiu nie robiłam pączków, nawet nie zabierałam się za ich przygotowywanie. Nie dlatego, że ich nie lubię, domowe pączki kojarzyły mi się z ciemnymi, tłustymi, smażonymi bułkami drożdżowymi nadziewanymi dżemem. Nie jadłam nigdy dobrego domowego pączka. Lekkiego, nietłustego, nieciężkiego. Całkiem niedawno, w szaleństwie mojej zakwasowej przygody, natknęłam się na przepis poniżej i zakochałam się w efektach od pierwszego kęsa. Pączki są lekkie, nie ociekają tłuszczem, a co najlepsze - można je zjeść z czym się chce. Polecam bardzo. I nich nie zraża cię fakt, że robi się je dwa dni, bo naprawdę warto, a na dobre rzeczy w życiu trzeba czekać i już :). Składaniki: 250 g mąki typ 450 250 g mąki typ 750 90 g letniej wody 10 g soli 100 g cukru 190 g jajek (mniej więcej 3 duże jajka) 100 g masła (pokrojonego na kawałki, lekko miękkiego) 200 g zaczynu (50 g aktywnego zakwasu+75 g mąki pszennej+75 wody) przygotowanego 5 godzin wcześniej W misie miksera wymieszaj ze sobą wszystkie składni...