Przejdź do głównej zawartości

Flapjack z orzechami laskowymi i kawałkami czekolady

Już od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie upieczenie domowego flapjacka, teraz żałuję, że tak długo zwlekałam! Tę owsianą, pyszną krajankę robi się niezmiernie łatwo, szybko i nie jestem w stanie jej odmówić dzieciom, nawet w większych ilościach (sobie też:)).





Składniki:
115 g masła
200 g płatków owsianych
55 g prażonych i posiekanych orzechów laskowych
55 g mąki
85 g cukru muscovado (ja użyłam cukru demerara)
2 łyżki golden syropu
55 g posiekanej czekolady

Przygotowanie:
Piekarnik nastawiamy na 180 stopni, natłuszczamy i wykładamy papierem do pieczenia kwadratową blaszkę (23 na 23 cm).
W misce mieszamy razem płatki, mąkę i orzechy. W garnku rozpuszczamy masło z cukrem i golden syropem (na wolnym ogniu, mieszamy aż do rozpuszczenia się cukru).
Zdejmujemy z ognia, dodajemy mieszankę z płatkami owsianymi, wszystko dokładnie mieszamy i na koniec dodajemy czekoladę. Przekładamy miksturę na blaszkę, wygładzamy (ja wyrównywałam i dociskałam dłonią) i pieczemy przez 20 - 25 minut (aż się zarumieni). Im dłużej pieczemy taką krajankę, tym będzie on bardziej chrupiąca. Flapjack musi być całkowicie wystudzony, wtedy łatwo go pokroić i wyjąć z formy. Smacznego!


Przepis pochodzi z książki "1001 cupcakes, cookies and other tempting treats".

Komentarze

  1. jak one apetycznie wyglądają! muscovado mam w domu więc może sie skuszę na obie wersje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wyglądają;) Aż chce się porwać i zjeść;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbialm krajanki! Takie proste i bezpretensjonalne, a takie pyszne :) Piekne zdjecia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Maggie,masz rację,są pyszne!DarkANGELiko,zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś dla mnie! Zabrałbym do szkoły. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. aaa! takie rzeczy uwielbiam!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają jak idealny dodatek do kawy

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zapraszam po prezenty!

Jak już wspominałam na Facebook, w związku z tym, że mój blog został przez was wyświetlony ponad 30 tysięcy razy, za co wszystkim niezmiernie dziękuję, mam dla was niespodziankę. Za tydzień wylosuję jedną osobę, która otrzyma ode mnie zestaw trzech książek: Joy the Baker Cookbook , Divine chocolate desserts oraz Coffee time treats . Dwie ostatnie z serii Les Petits Plats, z przepięknymi zdjęciami smakowitych deserów. Joy Wilson, autorkę bardzo śmiesznego bloga kulinarnego zapewnie znacie, książka jest taka sama...ciepła, z intersującymi przepisami. Zapraszam serdecznie. Żeby wziąć udział w losowaniu, należy umieścić komentarz pod tym postem, a na swoim wspomnieć o tym, jaka jestem hojna:). Na komentarze czekam do północy, następnego czwartku (11 październik 2012). Jeszcze raz dziękuję, że jesteście! A już niebawem - przepis na pyszne, pieczone pączki!

Słodkie ciastka urodzinowe

Te ciasteczka ucieszą każde dziecko, są słodkie, kolorowe i duże, czego chcieć więcej? To kolejna pozycja, z mojej ulubionej książki "do spraw ciasteczek ", którą postanowiłam wypróbować przy okazji urodzin moich dzieci. Ciastka będą smakować każdemu i są znakomite ze szklanką mleka. Na 12 sztuk ciastek potrzebujesz: 225 g miękkiego masła 175 g drobnego cukru (zmniejszyłam ilość do 150 g) 100 g jasnego cukru muscovado 2 roztrzepane jajka 300 g mąki pół łyżeczki proszku do pieczenia (w UK użyj self raising flour i pomiń proszek) 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii 175 g Smarties, Lentilek, lub czegoś kolorowego wypełnionego czekoladą:) Piekarnik ustaw na 180 stopni i przygotuj dwie blaszki wyłożone papierem do pieczenia. Masło utrzyj z cukrem na puszystą masę, stopniowo dodawaj jajka cały czas ubijając, po czym dodaj ekstrakt z wanilii. Do maślanej masy wsyp mąkę i wymieszaj wszystko dużą metalową łyżką. Na blaszkę nakładaj masę (około 2 ł...

Pączki na zakwasie czyli zrób sobie latem karnawał.

Nigdy w życiu nie robiłam pączków, nawet nie zabierałam się za ich przygotowywanie. Nie dlatego, że ich nie lubię, domowe pączki kojarzyły mi się z ciemnymi, tłustymi, smażonymi bułkami drożdżowymi nadziewanymi dżemem. Nie jadłam nigdy dobrego domowego pączka. Lekkiego, nietłustego, nieciężkiego. Całkiem niedawno, w szaleństwie mojej zakwasowej przygody, natknęłam się na przepis poniżej i zakochałam się w efektach od pierwszego kęsa. Pączki są lekkie, nie ociekają tłuszczem, a co najlepsze - można je zjeść z czym się chce. Polecam bardzo. I nich nie zraża cię fakt, że robi się je dwa dni, bo naprawdę warto, a na dobre rzeczy w życiu trzeba czekać i już :). Składaniki: 250 g mąki typ 450 250 g mąki typ 750 90 g letniej wody 10 g soli 100 g cukru 190 g jajek (mniej więcej 3 duże jajka) 100 g masła (pokrojonego na kawałki, lekko miękkiego) 200 g zaczynu (50 g aktywnego zakwasu+75 g mąki pszennej+75 wody) przygotowanego 5 godzin wcześniej W misie miksera wymieszaj ze sobą wszystkie składni...