Przejdź do głównej zawartości

Małymi kroczkami...

Małymi kroczkami też można realizować równie niewielkie marzenia prawda? Miałam na przykład takie jedno bagatelne - wypić kawę w londyńskiej Primrose Bakery. Primrose Bakery, to taka mała kawiarenka, można powiedzieć "babeczkarnia" (jest takie słowo???) założona przez dwie Panie, które z taką pasją rozwijały swój biznes, że udało im się wydać dwie wspaniałe książki z przepisami na ciasta i babeczki. Ku mojemu zaskoczeniu, kawiarenka jest malutka (są tam tylko 3 stoliki!!!), jest też druga siostrzana w innej części Londynu, ponoć równie niewielka. Ciekawskich chętnych do wypróbowania smakołyków jest sporo, więc trzeba było czekać, moim zdaniem warto, mąż był rozczarowany (głównie brakiem przestrzeni).
Najbardziej zasmakowały nam babeczki z masłem orzechowym i kremem czekoladowym, kawa była równie smaczna.


Moje dzieci były zafascynowane królikiem, którego widać na zdjęciu powyżej (i poniżej). Podobał im się tak bardzo, że założyły mu cukierkowe korale, podejrzewam że gdyby się dało, zabralibyśmy go do domu:).


Było pysznie, ciasno ale kto by tam narzekał? Następny przystanek - Hummingbird Bakery!

Pozdrawiam deszczowo.




Komentarze

  1. ale cudne dzieciaczki :)a mała ma oczy jak otchłań

    OdpowiedzUsuń
  2. Każde marzenie ejst ważne i male i duże;) Niech się spełnią wszystkie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jaki uroczy łysolek :D Już się bałam że tylko moja buntuje się przeciwko rośnięciu włosów bo wszędzie gdzie patrzę dwulatki obdarzone bujną fryzurą, mamy piszą o chodzeniu do fryzjera a u nas smętnie cieniutkie paro-centymetrowe kupki białych włosków ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zapraszam po prezenty!

Jak już wspominałam na Facebook, w związku z tym, że mój blog został przez was wyświetlony ponad 30 tysięcy razy, za co wszystkim niezmiernie dziękuję, mam dla was niespodziankę. Za tydzień wylosuję jedną osobę, która otrzyma ode mnie zestaw trzech książek: Joy the Baker Cookbook , Divine chocolate desserts oraz Coffee time treats . Dwie ostatnie z serii Les Petits Plats, z przepięknymi zdjęciami smakowitych deserów. Joy Wilson, autorkę bardzo śmiesznego bloga kulinarnego zapewnie znacie, książka jest taka sama...ciepła, z intersującymi przepisami. Zapraszam serdecznie. Żeby wziąć udział w losowaniu, należy umieścić komentarz pod tym postem, a na swoim wspomnieć o tym, jaka jestem hojna:). Na komentarze czekam do północy, następnego czwartku (11 październik 2012). Jeszcze raz dziękuję, że jesteście! A już niebawem - przepis na pyszne, pieczone pączki!

Słodkie ciastka urodzinowe

Te ciasteczka ucieszą każde dziecko, są słodkie, kolorowe i duże, czego chcieć więcej? To kolejna pozycja, z mojej ulubionej książki "do spraw ciasteczek ", którą postanowiłam wypróbować przy okazji urodzin moich dzieci. Ciastka będą smakować każdemu i są znakomite ze szklanką mleka. Na 12 sztuk ciastek potrzebujesz: 225 g miękkiego masła 175 g drobnego cukru (zmniejszyłam ilość do 150 g) 100 g jasnego cukru muscovado 2 roztrzepane jajka 300 g mąki pół łyżeczki proszku do pieczenia (w UK użyj self raising flour i pomiń proszek) 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii 175 g Smarties, Lentilek, lub czegoś kolorowego wypełnionego czekoladą:) Piekarnik ustaw na 180 stopni i przygotuj dwie blaszki wyłożone papierem do pieczenia. Masło utrzyj z cukrem na puszystą masę, stopniowo dodawaj jajka cały czas ubijając, po czym dodaj ekstrakt z wanilii. Do maślanej masy wsyp mąkę i wymieszaj wszystko dużą metalową łyżką. Na blaszkę nakładaj masę (około 2 ł...

Pączki na zakwasie czyli zrób sobie latem karnawał.

Nigdy w życiu nie robiłam pączków, nawet nie zabierałam się za ich przygotowywanie. Nie dlatego, że ich nie lubię, domowe pączki kojarzyły mi się z ciemnymi, tłustymi, smażonymi bułkami drożdżowymi nadziewanymi dżemem. Nie jadłam nigdy dobrego domowego pączka. Lekkiego, nietłustego, nieciężkiego. Całkiem niedawno, w szaleństwie mojej zakwasowej przygody, natknęłam się na przepis poniżej i zakochałam się w efektach od pierwszego kęsa. Pączki są lekkie, nie ociekają tłuszczem, a co najlepsze - można je zjeść z czym się chce. Polecam bardzo. I nich nie zraża cię fakt, że robi się je dwa dni, bo naprawdę warto, a na dobre rzeczy w życiu trzeba czekać i już :). Składaniki: 250 g mąki typ 450 250 g mąki typ 750 90 g letniej wody 10 g soli 100 g cukru 190 g jajek (mniej więcej 3 duże jajka) 100 g masła (pokrojonego na kawałki, lekko miękkiego) 200 g zaczynu (50 g aktywnego zakwasu+75 g mąki pszennej+75 wody) przygotowanego 5 godzin wcześniej W misie miksera wymieszaj ze sobą wszystkie składni...